Obliczenie, ile kosztuje taksówka z Dworca Centralnego na Okęcie, musi także uwzględniać obowiązującą taryfę. Zdecydowanie tańsze są kursy realizowane za dnia (od 6:00 do 22:00 w dni powszednie). Nieco więcej zapłacisz za kilometr w II taryfie. Taryfę tę stosuje się w nocy oraz w niedziele i święta – niezależnie od pory dnia. W Krakowie, Trójmieście i Warszawie dostępna jest także kategoria Bolt Pets. Umożliwia ona przejazdy z naszym domowym zwierzakiem, o ile naszym pupilem jest pies, kot, fretka, fretka, królik czy świnka miniaturka. W Krakowie i Warszawie oferowana jest także kategoria Bolt XL, czyli pojazdy dla maksymalnie sześciu pasażerów. Sprawdź również, ile traci na pracy w nocy Twoje zdrowie. Z tego artykułu dowiesz się: ile wynosi dodatek za pracę w godzinach nocnych; kto może wykonywać pracę w nocy; jak liczyć godziny nocne kierowcy; jak przetrwać na nocnej zmianie. Kreator CV pomoże Ci zdobyć lepszą pracę. Narzędzie generuje profesjonalne CV w 5 minut 1-9625 Domino Taxi Do północy korporacja realizuje zamówienia z wyprzedzeniem. Potem - tylko na bieżąco. Taryfa nocna to 5,10 zł/km. 1-9628 Express Taxi Wypełnij formularz zamówienia transferu i wybierz metodę płatności. Wypełnij formularz zamówienia taxi i wybierz sposób płatności: wystarczy wskazać datę i godzinę spotkania. Za zamówienie taksówki na lotnisko możesz zapłacić zarówno online, jak i gotówką u kierowcy. Po dokonaniu rezerwacji sprawdź pocztę, otrzymasz Taxi z Krakowa na lotnisko. Taxi z Krakowa na lotnisko to wygodna, bezpieczna i tania opcja transportowa. Z Eko Taxi dojedziesz wygodnie na teren portu lotniczego o każdej porze dnia i nocy. Sprawdź atrakcyjny cennik Eko Taxi i zamawiaj tanie kursy po Krakowie i okolicach, kiedy tylko potrzebujesz! Ile zarabia kierowca zawodowy? Widełki zarobków w przypadku kierowców zawodowych są naprawdę różne. Według większości danych w Polsce zarabiają oni od 1800 do 6000 zł. To, ile zarabia Ile zarabia taksówkarz w Dubaju? Jeśli jesteś zainteresowany pracą jako taksówkarz w Dubaju, z pewnością zastanawiasz się, ile można zarobić na tym stanowisku. Dubaj jest jednym z najbardziej rozwiniętych miast na świecie, a sektor transportu jest tam bardzo ważny. W tym artykule dowiesz się, jakie są zarobki taksówkarzy w Dubaju i jakie czynniki mogą wpływać … E-book Pocketbook 628 Touch Lux 5 bordowy. 589,00 zł. Czytnik E-Booków Inkbook Calypso Plus Niebieski. 529,00 zł. Czytnik Pocketbook Era 64GB etui Flip Legimi. 1 299,00 zł. PocketBook Touch Lux 5 (628)+ etui+1100ebooków, 669,00 zł. Onyx Boox Note Air 2 Etui Szare 1100 ebooków. Benzyna 95 – w sprawdzanym przez nas terminie, jej średni koszt na niemieckich stacjach wynosił 1,796 euro za litr (ok. 8,12 złotych). Dla porównania w Polsce było to średnio 6,54 złotych za litr. Diesel – 22 maja średnia cena zakupu jednego litra Diesla na niemieckich stacjach wyniosła 1.587 euro (7,18 złotych). alak. Zawsze zadaję sobie to pytanie wsiadając do taksówki: ile wynosi „kurs sprawiedliwy”? Nie lubię przepłacać, ale też chciałbym, aby człowiek, który świadczy mi jakąś usługę, był uczciwie wynagrodzony. Uczciwie, czyli stawką godzinową, która nie urąga godności pracownika, ani nie jest rozbojem w biały niedawno moje przygody na trasie warszawska Białołęka – lotnisko w Modlinie. W jedną stronę taksówka za jakieś 150 zł, w drugą Uber za 55 zł. Albo pierwszy kierowca mnie ogolił jak frajera, albo drugi był ofiarą finansowego niewolnictwa. Albo zdarzyły się obie te rzeczy również:Święty spokój kierowcy w dobie wysokiej inflacji? Bezcenny. Jak można (spróbować) ograniczyć koszty eksploatacji samochodu? I ile to kosztuje? [NOWOCZEŚNI MOBILNI]Jest plan na wakacje za granicą? Jest też problem: wysokie ceny i słaby złoty. Dwa sposoby, by nie dać się złapać w sidła kursowe [MOŻNA SPRYTNIEJ]Cyberbezpieczeństwo w bankach: technologie przyszłości. Jak zmieni się świat bankowości? [BANK NOWOŚCI]Czytaj też: Ta sama trasa, ta sama pora dnia. Taksówkarz wystawia rachunek na 158 zł, Uber na 55 zł. O co tu chodzi?Wiem, że jeżdżenie z szoferem nie może być tanie. Ale jeśli płacę 30-40 zł za krótki w sumie, kilkunastominutowy kurs do sąsiedniej dzielnicy, to mam poczucie pieniądza wyrzuconego w błoto. Czy słusznie? Może po prostu to tyle musi kosztować?Jeśli taksówkarz mi mówi – sytuacja teoretyczna, ostatni raz spotkała mnie rok temu – jaki to jest nieszczęśliwy wykonywując swoją robotę za głodową pensję (po czym inkasuje ode mnie te 40 zł) to powinienem mu współczuć i dać duży napiwek, czy zrzucić to na karb polskiego narzekactwa? Jeśli w Uberze – gdzie za ten sam kurs nie zapłacę 40 zł, tylko 20 zł – trudno dziś spotkać kierowcę, który nie jest imigrantem, to znaczy, że jeżdżąc Uberem wspomagam finansowe niewolnictwo?Czytaj też: Kierowca Ubera uderzył w dostawczaka. Nie miał prawa jazdyCzytaj również: Skazany za paserstwo kierowca woził ludzi po KrakowieSam dużo jeżdżę prywatnym samochodem i wiem, że auto kosztuje. Kiedyś nawet pisałem, że jeżdżenie taksówką może być tańsze od używania własnego samochodu. I było to jeszcze przed erą Ubera, więc zakładam, że jeżdżenie Uberem niemal na pewno musi być tańsze, niż jeżdżenie własnym autem. Wliczając benzynę, amortyzację, ubezpieczenie, serwis, opony…A może by tak… wynająć samochód zamiast go kupować? Ile można zaoszczędzić? Komu to się opłaci, a komu nie?Czy Uber to dumping? Czy taxi to lichwa? Liczymy!Postanowiłem policzyć przy jakiej cenie zaczyna się „taksówkarska lichwa”. Jako przykład wziąłem 10-kilometrowy kurs po Warszawie w ciągu dnia. Stawki w warszawskich firmach taksówkowych wahają się od 1,6 zł za kilometr do 2,4 zł. Opłata za wejście do taksówki – od 6 zł do 8 zł. Oznacza to, że w najtańszej firmie zapłacę 22 zł, a w najdroższej 32 zł. W Uberze wycena pokazuje od 17 zł – w zależności od czasu przejazdu – do 21 kalkulacji przyjąłem, że amortyzacja auta, cena leasingu lub kredytu ( zł podzielone na cztery lata jeźdżenia) w przeliczeniu na kilometr wynosi 23 gr., cena ubezpieczenia to 5 gr. na kilometr (2700 zł rocznie przy przejeżdżanych kilometrach), zaś ZUS wynosi 6,8 zł na każdą godzinę pracy (1200 zł podzielone na 176 godzin pracy w miesiącu). Od dochodu z każdego przejazdu trzeba odliczyć VAT (8%) oraz podatek dochodowy (zakładam 18%). Ceny paliwa – 4,3 zł za litr – czyli 31 gr. na każdy kilometr (auto pali 8 litrów na 100 km). Zakładam, że dojazd do klienta to 2 to liczymy. Najpierw Uber w najkorzystniejszej dla mnie – jako klienta – stawce 17 zł za 10-kilometrowy kurs trwający ok. kwadrans. Po odjęciu VAT dochód wynosi 15,6 zł. Amortyzacja i ubezpieczenie – 3,3 zł. Paliwo (z dojazdem do klienta) – 3,7 zł. Teraz ZUS. Przy założeniu, że do kursu trzeba „przypisać” też 15 minut oczekiwania na zlecenie, dostajemy 3,9 zł kosztów ZUS. W sumie – 10,9 zł kosztów wszelakich. Zostaje jakieś 4,7 zł, od czego należy jeszcze odprowadzić podatek dochodowy (niecałe 60 gr.). Na czysto zostaje 4,1 zł. Biorąc pod uwagę, że to zysk za pół godziny pracy (oczekiwanie, dojazd, kurs), mamy stawkę godzinową rzędu… 8,2 ma drogi taksówkarz na godzinę? A ile ma tani?Przypominam, że minimalna stawka godzinowa w Polsce wynosi 12 zł, a w przyszłym roku na wynosić 13 zł. W przypadku Ubera jest jeszcze gorzej – 25% przychodu idzie do tej właśnie firmy (taka jest prowizja dla organizatora przedsięwzięcia), co oznacza, że na samym starcie kierowca powinien odjąć od swojego przychodu z 17-złotowego kursu jakieś 4,25 zł. To by oznaczało, że jego saldo spada do 4 zł za godzinę pracy. Oczywiście: przy założeniu, że płaci podatek też: Jak poczuć się w Uberze jak w taxi? Kurs miał kosztować 15 zł, a zapłaciła… 53 zł. Taki mamy klimatWeźmy taksówkę z tych najtańszych, za 22 zł za mój przykładowy kurs. Przychód po odprowadzeniu VAT to 20,2 zł, koszty takie same jak w poprzedniej kalkulacji – 10,9 zł. Zysk brutto w okolicach 9,3 zł, zaś po odprowadzeniu podatku dochodowego jakieś 7,5 zł. Stawka godzinowa 15 zł. Bez szału, ale powyżej granicy egzystencji. Pisałem ostatnio o tym ile się zarabia w różnych zawodach i 15 zł nie byłoby już stawką najniższą z możliwych. W tej kalkulacji płacę uśrednioną cenę za kilometr 2,2 zł (wliczając opłatę startową). Gdyby założyć, że kierowca nie płaci podatku dochodowego – bo np. jest na ryczałcie podatkowym i ma wysokie koszty (składki zdrowotne) to stawka godzinowa rośnie powyżej 18,5 też: Ile wynosi średnia stawka za godzinę pracy w różnych zawodach? Porównuję. Sprawdź czy cię nie wyzyskująNo i wreszcie droga taksówka za 32 zł. Dochód po uwzględnieniu VAT wynosi 29,5 zł, koszty takie, jak wcześniej policzyłem – 10,9 zł. Zysk brutto 18,6 zł, zaś netto jakieś 15 zł. I stawka godzinowa 30 zł. Już sporo. Nie uwzględniam w tej kalkulacji kosztów, które taksówkarze ponoszą na rzecz swoich korporacji, bo nie wiem ile one wynoszą (podobno w niektórych korporacjach oddaje się do centrali 1000 zł, niezależnie od utargu). A poza tym – szczerze pisząc – mało mnie to mnie to ile wynosi godzinowa stawka za wożenie mojego tyłka w różnych wariantach. Za przewiezienie go na odcinku 10 km w Warszawie w ciągu dnia mogę zapłacić kierowcy od 8 zł na godzinę (w Uberze) poprzez 15 zl za godzinę (w najtańszych taksówkach za 1,6 zł za kilometr) do 30 zł za godzinę (w najdroższych taksówkach).Drogi taksówkarz za drogi. Tani „uberowiec”… za taniCzy 30 zł za godzinę to dużo? Jeśli kierowca rzeczywiście na dwa kursy na godzinę o wyliczonej przeze mnie wyżej rentowności i pracuje po osiem godzin w tygodniu (bez weekendów) – to dziennie wyciska 240 zł i miesięcznie nawet do zł. Czy to już jest „szoferska lichwa”? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami porównując tę kwotę z własnymi zarobkami. Moim zdaniem to dużo, biorąc pod uwagę, że w części krajów Zachodu taksówkarz to praca słabo płatna, a w XXI wieku kierowca jest bardziej „dodatkiem do nawigacji”, niż wysoko wykwalifikowanym pracownikiem umysłowym…Oczywiście: to wszystko jest uśrednione i nie uwzględnia specyficznych warunków. Przede wszystkim z moich rozmów z szoferami wynika, że dwa kursy na godzinę to jest luksus. Dobrze jest, gdy mamy jeden. Trzeba byłoby więc kwoty miesięcznych zarobków zmniejszyć o 30-40%. Ale z drugiej strony… Można jeździć więcej. Można w nocy, Można na okrągło. Można w tzw. drugiej strefie. Można w mieć więcej szczęścia i lepsze kursy, albo mniej szczęścia i krótsze. Można mieć stałych klientów. Można zarabiać na taryfie postojowej. Można próbować naciągać klientów (liczniki, które „na wejściu” wskazują kilkanaście złotych). Można dostawać napiwki. Można „pompować” koszty i nie płacić podatku dochodowego, można być zwolnionym z VAT… Tych wszystkich wariantów nie biorę pod stawce 15 zł za godzinę (najtańsza taksówka) i równie optymistycznych założeniach – dwa niezłe kursy na godzinę – mamy jakieś 2400-2500 zł na czysto. Minus ewentualne opłaty na rzecz korporacji. Realnie pewnie jest to mniej. Przy cenie „uberowej” i stawce godzinowej 8 zł zarobek netto wynosi… 1300 zł netto odliczymy od tego jeszcze 25% opłaty (liczonej od przychodu!) dla Ubera i ewentualnie „działkę” dla właściciela pojazdu, to mniej więcej wiemy dlaczego Uber zatrudnia głównie imigrantów zza wschodniej granicy. Dałem ostatnio 10-złotowy napiwek takiemu kierowcy, intuicyjnie czując, że jest finansowym niewolnikiem. On się ucieszył – prawdopodobnie zarobił więcej, niż przez pół dnia pracy dla swojego „flotowca” – a ja się też: Carrefour chce być jak Uber! Wchodzisz do sklepu? Odpal apkę i przy okazji zrób za dychę zakupy dla sąsiadaA to ciekawe: Indeks cen taksówek w różnych krajach. Jest też Polska! Na czym polega praca taksówkarza? Zacznijmy od początku, czyli wyjaśnienia, na czym polega praca taksówkarza i z czym się wiąże. Przede wszystkim przewóz osób taksówką to działalność zarobkowa. Taxi ma przewieźć pasażera lub przesyłkę z punktu A do punktu B za opłatą, która jest ustalana na podstawie stawki za kilometr. Taksówka jest przeznaczona do przewozu osób i ich bagażu podręcznego. Z czym wiąże się praca jako kierowca taxi? Taksówkarz musi się mierzyć z korkami, stresem, niezadowoleniem pasażerów itp. Praca kierowcy taxi wiąże się także z nieregulowanym czasem pracy. Taksówkarz jeździ bowiem każdego dnia – niezależnie czy jest to piątek, świątek czy niedziela. Taxi jest potrzebne 24 godziny na dobę – w dzień i w nocy. I tutaj przechodzimy do kolejnego punktu – a więc innej taryfy w przypadku nocnych przejazdów. Są one droższe od kursów dziennych – nawet o połowę. Dodatkowo, zazwyczaj wtedy klienci wybierają dłuższe trasy, nie ma korków, ale jazda w nocy ma też swoje minusy – istnieje większe prawdopodobieństwo jakiś niebezpiecznych zdarzeń, np. napadów. Kierowca taxi pracuje pod presją czasu – gdy stoi w korku, a klient się spieszy, albo gdy dużo czasu zajmuje mu czekanie na samo zlecenie. Dlatego też wielu taksówkarzy, aby zarobić satysfakcjonujące pieniądze, pracuje nawet po kilkanaście godzin dziennie – bo np. okres czekania na zlecenie od klienta jest dłuższy niż zrealizowane do tej pory przez kierowce przewozy. Dodatkowo, trzeba zauważyć, że praca taksówkarza różni się znacząco w wielkich miastach jak Warszawa i mniejszych miejscowościach. W stolicy z pewnością łatwiej o godziwy zarobek – mimo większej konkurencji (w Warszawie jeździ ponad 11 tysięcy taksówek). W mniejszych miastach taksówkarze zazwyczaj mają bardzo trudno i ciężko zarobić satysfakcjonujące pieniądze. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Jak zacząć pracować na taxi? Od czego zacząć pracę jako kierowca taxi? Przede wszystkim, aby jeździć taksówką, trzeba mieć skończone 21 lat i oczywiście posiadać prawo jazdy kategorii B. Dodatkowo, wymagane jest także zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania zawodu taksówkarza. Co ważne, w tej pracy nie może pracować osoba skazana prawomocnie za umyślne przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu. Oczywiście, należy również zdobyć licencję taksówkarską, a także ukończyć szkolenie z zakresu transportu drogowego. Podczas kursu uprawniającego do uzyskania licencji kierowca będzie musiał uczestniczyć w zajęciach z przepisów BHP, prawa pracy i miejscowego, a także sprawdzających znajomość topografii miasta. No i przede wszystkim, aby rozpocząć pracę jako kierowca taxi, należy posiadać odpowiednie auto – im nowsze, tym lepiej – i mieć tytuł prawny do dysponowania pojazdem. Jeśli posiadamy samochód, dalsza ścieżka jest prosta, jeśli jednak trzeba kupić nowe auto lub wynająć – należy udać się na spotkanie z przedstawicielem flotowym lub kredytodawcą. Dodatkowo, kolejnym krokiem jest założenie działalności gospodarczej, a także zakup niezbędnych sprzętów, jak: taksometr, kasa fiskalna, kogut, naklejki do oklejenia auta czy ewentualnie terminala płatniczego. Oprócz tego, jeśli kierowca chce pracować w korporacji, musi się do niej zapisać i spełnić stawiane wymagania. Taxi – praca w korporacji czy na własną rękę? O zarobkach decyduje też forma zatrudnienia – czy taksówkarz pracuje pod szyldem danej korporacji taxi czy też na własną rękę. Która forma jest bardziej opłacalna? To zależy. W przypadku pracy w korporacji taksówkarskiej kierowcy mają lepsze zaplecze już od początku – rozpoznawalną markę, reklamę np. w lokalnym radiu czy prasie, a także dostęp do większej bazy zleceń – szybciej zatem je otrzymują i mogą zarabiać. Z kolei dołączenie do korporacji wiąże się także z kosztami, które musi ponieść kierowca taxi. Wynoszą one średnio ok. 700 zł miesięcznie. Co się w nich zawiera? Cała infrastruktura korporacji, dostęp do aplikacji, telefonistki, używanie brandu marki, prowizja za przejazdy zlecone przez bazę itp. Oprócz tego warto wiedzieć, że w przypadku współpracy z korporacją to ona ustala stawkę za przejazdy, a także grafik, który w przypadku początkujących taksówkarzy nie zawsze jest atrakcyjny. Z kolei pracując samodzielnie znacznie trudniej o pozyskanie klienta, ponieważ ciężko przebić się przez znane korporacje taksówkarskie czy też serwisy typu Uber czy Bolt. Dlatego kierowcy taxi pracujący na własną rękę, muszą sami zadbać o reklamę swojego interesu i tym samym więcej w nią zainwestować. Plusem na pewno jest to, że cały zysk należy do nich, nie muszą dzielić się prowizją z żadną korporacją. Zatem zarówno w jednym, jak i drugim przypadku są plusy i minusy. Jakie koszty ponosi taksówkarz? Jak wspomniano wyżej, do kosztów po stronie kierowcy taxi należy opłata korporacyjna – jeśli jest członkiem korporacji taksówkarskiej, która wynosi kilkaset złotych, a także opłata za kursy otrzymane z bazy. Oprócz tego należy pamiętać o kosztach paliwa, naprawy auta, czyszczenia. Oczywiście taksówkarz, który ma działalność gospodarczą, musi także odprowadzać podatki i opłacać składki ZUS. Do tego dochodzi także opłata za terminal płatniczy – jeśli kierowca taki posiada. Ile zarabia taksówkarz? Wszystko zależy od miasta, zapotrzebowania na usługi taxi, a także tego ile czasu taksówkarz spędza pracy. Ciężko określić konkretne widełki cenowe, ponieważ są one różne dla różnych miejscowości, a także trybu pracy. Przykładowo, w Warszawie można zarobić nawet ok. 10 tys. zł miesięcznie, z kolei w mniejszych miejscowościach praca taksówkarza jest na granicy opłacalności. Szacuje się, że średnio zarobki taksówkarza wynoszą między 6 a 10 tys. zł. Jednak należy pamiętać, że z kwoty tej musi on zapłacić wszystkie koszty swojej działalności, więc czasami na rękę taksówkarzom zostaje średnio 2-4 tys. zł. Pasażerowie nie mają o nich najlepszego zdania, bo opinię psują im nieliczni oszuści, których sztuczki rzucają cień na całe środowisko. Praca uczciwego taksówkarza jest niewdzięczna, mozolna i tylko teoretycznie nieźle płatna. O taksówkarzach słyszy się praktycznie tylko wtedy, gdy ich pracy towarzyszy jakiś skandal: oszukany turysta, który za kurs z lotniska do centrum Gdańska zapłacił 300 zł czy zmowa cenowa, ukarana przez UOKiK. Tymczasem na co dzień tysiące z nich wykonują w Trójmieście mozolną pracę, której większa część polega na... Jeśli ktoś nie potrafi sobie zorganizować czasu, nie lubi czytać, słuchać radia czy rozwiązywać krzyżówek - ta praca nie jest dla niego - opowiada Andrzej Różycki, który był taksówkarzem w Gdańsku przez ponad 15 lat. - Gdy rok temu kończyłem pracę "za fajerą", to ze statystycznych ośmiu godzin ok. siedem spędzałem na postoju. Trzy-cztery kursy dziennie to był standard - wspomina Andrzej Różycki. Teraz jest niewiele lepiej, choć pracowici i sprytni taksówkarze mogą zarobić nieźle. Aby to zrobić uczciwie, trzeba jednak poświęcić życie osobiste. Najlepiej zarabia się bowiem w nocy, ale do tego trzeba mieć specyficzne predyspozycje. - Przede wszystkim "nieprzysiadalny" wygląd, który za dnia w tej pracy przeszkadza. W nocy jest jednak gwarancją bezpieczeństwa, bo wozi się przeróżnych ludzi - opowiada Andrzej, potężnie zbudowany były piłkarz, który obecnie pracuje jako gdański taksówkarz w jednej z największych korporacji. Twierdzi, że jeżdżąc głównie w nocy oraz we wszystkie weekendy, zarabia na czysto ok. 4 tys. zł. To już kwota na rękę, po odliczeniu 3 proc. podatku, który taksówkarze płacą od obrotu. Zryczałtowana stawka nie pozwala im jednak odliczać podatku od zakupionego towaru czy usług - w tym wypadku głównie paliwa. Żeby zarobić wspomniane 4 tys. zł, trzeba jednak pracować ok. 8-10 godzin na dobę, przejeżdżając ok. 4 tys. km miesięcznie. Średnie zarobki są niższe, sięgają 2-3 tys. zł miesięcznie. To oczywiście kwoty, dotyczące taksówkarzy zrzeszonych w korporacjach. Pozostali nie mają szans na taki zysk, mogą jedynie dorobić, "łapiąc" klientów na ulicy czy mniej popularnych postojach. A trzeba pamiętać, że przy intensywnej eksploatacji samochodu, który jeździ po pozostawiających wiele do życzenia trójmiejskich drogach, auto trzeba wymieniać co kilka lat. W tym wypadku narzędzie pracy to wydatek min. 15 tys. zł, ale część korporacji stawia wyższe wymogi, więc wydać trzeba nawet kilkadziesiąt tys. zł. Samochód to jednak nie wszystko, bo żeby zostać taksówkarzem, trzeba jeszcze zdać egzamin z topografii miasta i uzyskać licencję. Należy mieć również zaświadczenie o braku przeciwwskazań psychologicznych do wykonywania zawodu i ukończyć szkolenie z transportu drogowego. Do tego dochodzi koszt zakupu kasy fiskalnej i taksometru - ok. 2 tys. zł. Problemem może być również miejsce w korporacji. Tzw. numerki w Gdańsku są sprzedawane nawet za kilkanaście tys. zł. - Nic dziwnego, że potem ludzie pracują po 20 godzin na dobę, żeby spłacić pożyczkę na samochód i wyposażenie. Są tacy, którzy w ten sposób całkowicie legalnie zarabiają nawet 8 tys. zł miesięcznie, ale samochód nie jest dla nich drugim, ale pierwszym domem. Spędzają w nim trzy czwarte życia, wliczając w to sen - mówi Marek, jeden z gdyńskich taksówkarzy. Kursy za ponad 100 zł zdarzają się tak rzadko, że o każdym z nich długo się potem opowiada. Poza tym klienci i tak wolą umówić się w takim wypadku na konkretną kwotę. Bywa za to tak, że taksówkarze robią trasy za 10-15 zł, czego bardzo nie lubią. Po powrocie są bowiem znowu na końcu kolejki. - Ja się tym nie denerwuję, w skali miesiąca i tak się wszystko wyrównuje. "Swoje" się zarobi, a że nie są to kokosy, to chyba każdy wie - podkreśla pan Marek.