Atrakcje nad jeziorem Niegocin. Długość linii brzegowej wynosi aż 35 kilometrów. Przez Niegocin wiedzie kajakowy Szlak Galindów. Jezioro Niegocin jest bardzo atrakcyjne dla wodniaków i letników, powstały tu piaszczyste plaże, np. w Giżycku obok molo, w Wilkasach, strzeżone kąpieliska, przystanie i wypożyczalnie sprzętu wodnego NAJPIĘKNIEJSZE POLSKIE PLAŻE - Wszystko na Temat. Porady i Wskazówki dla Kobiet na Porady.Kobieta.Gazeta.pl Tutaj każdy może wybrać swoją najpiękniejszą plażę. Tutaj znajdziesz zarówno białe żwirowe plaże, gdzie kolor morza jest najbardziej błękitny, jak i plaże z różnymi kolorami piasku od jasnożółtego do czarnego wulkanicznego na Santorini. Rzućmy okiem na najpiękniejsze plaże, jakie Grecja ma do zaoferowania. Osadnik Gajówka to sztuczny zbiornik. Ma on pochodzenie produkcyjne. Jest to dawne wyrobisko Kopalni Węgla Brunatnego Adamów (do lat 70. XX wieku), później wykorzystywane jako składowisko żużli i popiołów Elektrowni Adamów. Następnie zostało wypełnione wodą i dziś jest bardzo ciekawą atrakcją turystyczną. Przejdź do galerii zdjęć i zobacz najpiękniejsze i najlepsze polskie plaże! Gazeta Krakowska. Najpiękniejsze i najlepsze plaże nad Bałtykiem. Tu warto wybrać się na wakacje 2023 nad Xatt l-Aħmar. Jedna z piękniejszych plaż poza szlakiem, do której by dotrzeć, niezbędny jest własny środek transportu. Zaskakujące, że tak blisko portu, do którego przypływają przecież promy i można by się spodziewać zanieczyszczeń, znajduje się tak idylliczna plaża, zachwycajaca krystaliczną wodą. Linia polskiego wybrzeża Bałtyckiego liczy ponad 500km długości! Na tej długości rozciągają się kilometry pięknych i czasem niedocenianych plaż – piaszczystych plaż! W poniższym rankingu wyróżniliśmy 15 plaż nad Bałtykiem które wg. nas zasługują na wyjątkową uwagę. Są to plaże zupełnie od siebie różne – plaże w kurortach oraz plaże dzikie. Szukasz miejsca na Oto zestawienie najlepszych plaż 2020 roku. Tripadvisor opublikował wyniki plebiscytu 25 najlepszych plaż na świecie w ramach konkursu Travelers Choice. Opiera się on na jakości i ilości recenzji oraz ocen turystów, zebranych w ciągu 12 miesięcy. Oto pierwsza 10 najbardziej idealnych plaż na naszej planecie. Wybierając się na zwiedzanie dużego miasta, zazwyczaj nie mamy w planach plażowania. Jednak te najpiękniejsze plaże miejskie zasługują na wyróżnienie. Poznajcie 7 najatrakcyjniejszych plaż miejskich z całego świata. Najpiękniejsze polskie plaże: Trzęsacz. 4. Najpiękniejsze polskie plaże: Jarosławiec. 5. Najpiękniejsze polskie plaże: Wisełka. 6. Najpiękniejsze polskie plaże: Międzywodzie. W ostatnich sezonach coraz częstszym wakacyjnym kierunkiem jest Bałtyk. Nic dziwnego: kierunek polskie morze wcale nie musi równać się turystycznej okolicy. Z3Ys. Za najpiękniejszą plażę na świecie została uznana Navagio Beach na greckiej wyspie Zakynthos. Tak wynika z raportu przygotowanego przez FlightNetwork. Które plaże zostały jeszcze wyróżnione? Ranking FlightNetwork powstał na podstawie opinii 600 ekspertów – dziennikarzy, redaktorów, blogerów i agentów zajmujących się turystyką. Na liście znajdują się plaże z Ameryki Środkowej i Południowej, Australii oraz Europy. Navagio Beach najpiękniejszą plażą na świecieNumer jeden w zestawieniu jest plaża Navagio położona na greckiej wyspie Zakynthos. Miejsce to słynie z wraku statku wyrzuconego na brzeg w latach 80. XX wieku, stąd też inna nazwa plaży - Zatoka Wraku. Na piękno tego miejsca wpływają też krajobrazy wysokich, 300-metrowych klifów łamiących się w zakole, krystalicznie czyste Morza Jońskiego oraz plaża z jasnym piaskiem. Uwielbiana przez turystów Zatoka Wraku najlepiej prezentuje się z górującej nad nią skarpy. Plaża Navagio jest jednym z najczęściej fotografowanych miejsc na wyspie. Aby wykąpać wykąpać się przy wraku statku, trzeba wybrać się na plażę łódką z portu Porto Vromio. Zobacz także fot. pixabay Na 2. miejscu znalazła się plaża Whitehaven w Australii, która należy do najczęściej fotografowanych na świecie. Znajduje się na wyspie Whitsunday w pobliżu Wielkiej Rafy Koralowej. Piasek na plaży jest jednym z najbielszych na Ziemi. Co więcej, miejsce to wciąż zachowało dziewicze piękno i zdaje się umiejętnie bronić przed komercjalizacją. fot. Shutterstock Trzecie miejsce zajęła plaża El Nido lub Hidden Beach na wyspie Palawan na Filipinach. Plaża otoczona wysokimi klifami i bujnymi palmami, jest wysoko oceniana zarówno za nienaruszone piękno, jak i jasny piasek i jakość wody. fot. Shutterstock Zobacz także 10 najpiękniejszych plaż świata [LISTA] 1. Zatoka Wraku, Zakynthos (Grecja) 2. Whitehaven Beach (Australia) 3. Hidden Beach (Filipiny) 4. Praia do Sancho (Brazylia) 5. Tulum Beach (Meksyk) 6. Grace Bay (archipelag Turks i Caicos) 7. Seven Mile Beach (Kajmany) 8. Anse Source D’Argent (Seszele) 9. Maya Bay, Phi Phi (Tajlandia)10. Varadero Beach (Kuba)Pełna lista 50 najpiękniejszych plaż znajduje się na stronie FlightNetwork. Zobacz także Źródło: Majówkę 2018 uważam za jeden z bardziej udanych wyjazdów! Tym razem, wybór (przyznam szczerze trochę przypadkowy i na ostatnią chwilę) padł na Kretę. Zaskoczenie moje, że ta przecież okrutnie ulubiona przez tłumy turystów wyspa może być tak dzika, a jednocześnie przyjazna i przystępna, sprawiało że chodziłam tam w permanentnym oczarowaniu..! Zachodnia Kreta (bo tam właśnie dowiózł mnie samolot Wrocław-Chania i tę część obrałam za cel wyjazdu), to kraina pełna zieloności, urokliwych małych miasteczek, obłędnie krętych i pięknych górskich dróg, pól oliwkowych i zatopionych w krajobrazie malutkich kościółków. Okolica bardzo ciekawa i nieco dzika właśnie. Największą jej atrakcją jednak okazały się najpiękniejsze na krecie, a subiektywnie stwierdzę nawet, że chyba jedne z piękniejszych, jakie w życiu widziałam - plaże! Drobny biały piasek, zylion odcieni turkusowej wody, malownicze laguny z płytką wodą – to wszystko znalazłam nie na Karaibach (które jeszcze na mnie czekają!), czy w Azji, ale tu, 2,5 godziny lotu z Polski. Na której plaży co jest najlepsze, najpiękniejsze? Na co się nastawiać wybierając się tam? Przedstawiam subiektywny ranking trzech najlepszych miejsc na plażowanie i fotografowanie na zachodniej Krecie oraz praktyczny przewodnik o tym, jak co wygląda, na co się nastawiać i jak zorganizować. Odpowiednie nastawienie, to uważam w ogóle jest klucz do zwiedzania i odkrywania miejsc, (nie oszukujmy się) przez innych przecież już dawno odkrytych. Bez niego, wszystko będzie nie takie, a z nim może się to okazać wycieczka życia! Jesteście ciekawi? No to zaczynam! 1. Kedrodasos Absolutny numer jeden dla mnie, czego dowodem może być to, że w czasie naszego siedmiodniowego pobytu na Krecie wracaliśmy tam aż trzy razy! Co jest w niej najfajniejsze? To, że jest taka dzika, ukryta, a zaglądają na nią tylko lokalni hippisi, wtajemniczeni turyści lub zagorzali trekkingowcy, przemierzający tę ciągnącą się wzdłuż, przez parę kilometrów, plażę. Wbrew pozorom (wyczytanym wcześniej w internetach), nie jest łatwo tam trafić. GPS prowadzi w totalne pole, więc nie ma co się na niego zdawać. Skręt z głównej drogi jest ..jakby to najlepiej wytłumaczyć.. obok „pająka z hydrantów” i kubłów na śmieci, jakieś 5 min drogi przed Elafonisi, o! J A tak serio, to chyba najlepiej spytać lokalesa w jednym ze sklepów spożywczych czy knajpek niedaleko Elafonisi o drogę, a wskaże dokładnie co i jak – my tak zrobiliśmy - inaczej, może być ciężka sprawa. Od skrętu jedzie się kilkaset metrów asfaltem, a potem koło przetwórni pomidorów skręca na drogę szutrową (od skrętu koło „pająka z hydrantów” GPS już zasysa odpowiednią trasę, także można się śmiało nim posiłkować). Szutrem jedzie się kilka minut mijając wioskę i biegające poboczem kozy i dociera do prowizorycznego parkingu nad brzegiem skarpy, gdzie spokojnie można zostawić auto. Droga w dół zajmuje dosłownie parę minut i choć z początku wydaje się trudna, jest naprawdę do ogarnięcia. Istnieje parę zejść: jedno łagodniejsze, ale dłuższe – zaczyna się za domkiem z kamienia, drugie bardziej strome, ale szybsze – zaraz obok parkingu, mija się w dole tablicę opisującą plażę. Jasne, trzeba uważać na wystające, obsuwające się kamulce, ale my tę trasę za każdym razem pokonywaliśmy w klapkach i japonkach, więc jest to możliwe. Po zejściu ze zbocza trafia się w przecudny, dziki lasek wydmowy. Już z daleka, to co kusiło z góry, czyli absolutnie turkusowa woda, odznacza się na tle bielusieńkiego piasku. Po wyjściu na plażę oczom ukazuje się poszarpana, skalna linia brzegowa, na przemian z łagodnym piaszczystym zejściem (generalnie najlepiej podejść jakieś 100-200 m w lewą stronę od zejścia – tam najłagodniej). Woda jest przejrzysta jak w basenie. Fale są mniejsze lub większe, w zależności od dnia i wiatru, ale generalnie plażowanie i kąpiel na Kedrodasos należą do olbrzymich przyjemności! Zawsze można znaleźć miejsce gdzieś między wydmami, skałami, a powykręcanymi od wiatru drzewami i poczuć się, jakby plaża należała tylko do Ciebie! Warto zabrać ze sobą wodę, coś do jedzenia i takie tam, bo z Kedrodasos prędko nie chce się wracać i lepiej zostać tam na cały dzień. Ja ze swojej strony polecam jeszcze parę zimnych, greckich piwek Alfa kupionych w przydrożnym sklepie i/lub co najmniej jedną butelkę zimnej Retziny (lokalnego wina z dodatkiem żywicy sosny alpejskiej, które – nie przesadzając - smakuje jak Grecja zamknięta w butelce!), aby jeszcze bardziej umilić sobie ten rajski czas. 2. Seitan Limani (Seitan Limania) Na tę plażę, znajdująca się około 30 min drogi z Chanii, wybraliśmy się z samego rana i to okazało się strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o odkrywanie tej plaży. Ten wąski pasek plaży o łagodnych białych kamyczkach, ukryty między stromymi klifami, sprawił mi chyba najwięcej frajdy z wszystkich plaż, jakie odwiedziłam. Kiedy zeszłam na dół i moim oczom ukazał się pas idealnie turkusowego morza wdzierający się między wysokie skały i idealna, jakby nietknięta ludzką stopą plaża z wymarzonym wręcz piaskiem (no wiecie, takim z drobnych delikatnych kamyczków, co to nie bolą jak się chodzi i nie przyczepiają się do skóry jak zwykły piach), to poczułam się niczym bohater „Niebiańskiej plaży” z di Caprio, który odkrywa po raz pierwszy ukrytą przed światem rajską plażę... Na Seitan Limania wiedzie krótka, szutrowa droga między malowniczymi zboczami. Mija się Kościołek na wzgórzu i jedzie dalej na szutrowy także parking (który tak w ogóle, wydaje się być in the mddle of nowhere), tak jak pokazuje elegancko GPS. Kiedy podejdzie się do zbocza skarpy, na której jest parking – najpierw widok zapiera dech w piersiach, a potem chce się krzyczeć ze szczęścia jakby się wygrało na loterii (tak tam pięknie), a przecież trzeba robić zdjęcia, bo punkt widokowy do tego jest idealny! Potem zaczynają się lekkie schody – dosłownie i w przenośni. Droga ucina się, a niknąca ścieżyna wydaje prowadzić po niemalże pionowym zboczu (takie są w każdym razie pierwsze wrażenia). My schodziliśmy tyłem na czworakach i to w klapkach & japonkach i musze przyznać, że było to bardzo trudne i trwało jakieś 20 min, ale w końcu, na co człowiek trenuje te wszystkie sporty? – właśnie po to, żeby wykorzystać w takich sytuacjach. Nasza droga prowadziła jeszcze przez krótki wąwóz, między białymi skałami, gdzie rosło morze przepięknych, odurzających wręcz różowych kwiatów, wokół których krążyły przepiękne owady (robali nie lubię, a te naprawdę były piękne i decydowanie bardziej zainteresowane kwiatami, niż człowiekiem)! Na miejscu, przed 10 rano były zaledwie 2 osoby! Moja poczucie bycia, jak bohater filmu ‘’Niebiańska plaża” nasiliło się. Zejście do wody jest bardzo łagodne, dość szybko robi się głęboko i zimno – ale woda idealna! Skały dookoła chronią od wiatru, świetnie też wyglądają na zdjęciach J i niektórych kuszą do skakania z nich do wody. Koło 11-12 ekipa na plaży zaczęła się dość szybko zagęszczać.. koło 14, ludzi było już dość dużo, co zmusiło nas do odwrotu i wspinaczki na górę (już nieco szybszej i łatwiejszej, niż zejście w dół). Zatem przestrzegam – jeśli na Seitan Limani, to TYLKO rano! kostium kąpielowy: H&M okulary: Pull & Bear 3. Balos Pomimo, że zajmuje miejsce trzecie w moim rankingu, ta plaża to absolutny MUST SEE na Krecie i od niej w zasadzie można zacząć! Cudownie rajska, bardzo rozległa laguna z idealnie białym, drobnym piaseczkiem i czystą wodą o wszystkich odcieniach błękitu i turkusu, bardziej przypomina jakieś magiczne miejsce na Karaibach, niż plażę morza Śródziemnego. Oddalona jest o rzut beretem od Kissamos, miasteczka oddalonego o godzinę drogi na Zachód od Chanii. Mitem, niczym ze starogreckiej mitologii, jest owiany dojazd na Balos. Pracownicy wypożyczalni aut i część lokalesów wmawiają, że lepiej nie jechać tam autem, że lepiej statkiem, autobuskiem czy czym tam jeszcze. Otóż. Prawda jest taka, że dojechać autem (nawet wypożyczoną skodą „ferrari” fabią) można, ale trzeba to robić bardzo powoli. Siedem kilometrów drogi (którą nawet ciężko nazwać szutrową, bo są to same ostre kamulce, na przemian z wertepami) pokonuje się w ponad 30 min! Trzeba jechać naprawdę bardzo ostrożnie i uważnie. Droga jest jednak wyjątkowo malownicza, położona na brzegu skarpy. Na początku przywita Was bramka z Panem, któremu trzeba zapłacić 2 euro od osoby, by móc jechać dalej. Droga pnie się dalej w górę, co chwilę wychodzą na nią wszędobylskie na Krecie kozy – trochę bardziej bezczelne, niż te z okolic Kedrodasos (czytaj, przyzwyczajone do przejeżdżających aut) – bo jak stoją na środku i jedzie auto, to nie przesuną się ani o centymetr. Taki urok. Po dość wyczerpującej jeździe (no jednak człowiek stresuje się nieco, że mu oponka w „ferrafce” strzeli), dociera się do rozległego parkingu na wzgórzu, gdzie okazuje się, że BARDZO można dojechać i to przeróżnymi autami na Balos. Taki to mit z dojazdem tam J Z parkingu na samą plażę prowadzi ścieżka zaczynająca się tuż obok straganu z lokalną oliwą, raki itp. (czasami średnio widoczna, więc lepiej zdać się na ludzi, w którą stronę iść) wśród wzgórz i kamuców: wchodzi się najpierw jakby jeszcze w górę, dochodzi na płaszczyznę, by potem zacząć schodzić w dół schodami wykutymi w skale. Cały trekking z zejściem na sam dół zajmuje około 25 min. Ale! W dół schodzi się powoli, bo oczom coraz to bardziej ukazuje się bohaterka całego zamieszania – rajska laguna Balos – i ciężko oderwać od tych widoków oczy, a naprawdę trzeba patrzeć pod nogi na kamulce. Trzeba też koniecznie robić dużo zdjęć! Pomagają tu punkty widokowe, naturalnie ukształtowane lub przygotowane po drodze. Widoki są naprawdę niezapomniane, aż oczy bolą i ciężko uwierzyć, że tak piękne miejsce naprawdę istnieje (i to tak łatwo dostępne z Polski – będę to powtarzać w nieskończoność!). Kamienista droga w dół przechodzi na końcu w piaszczyste wydmy – no malownicze i delikatne. Adrenalina z nadmiaru piękna skacze, ciężko się zdecydować, czy iść plażować na lewo, czy na prawo. Płytka woda ciągnie, aby się w niej natychmiast skąpać. Powiem tak. Na Balos plażować można wszędzie i wszędzie jest super – my parę razy zmienialiśmy miejsce. Wszystko zależy od tego czego się szuka. Generalnie o cień tam ciężko, ale wiatr na otwartej przestrzeni hula, więc upału w ogóle nie czuć (i spalić się na słońcu można – długi rękaw i coś na głowę dla okrycia wskazane). Około 13-14 zjeżdżają się statki rejsowe (poza sezonem raptem jeden) z turystami, których więcej rozlewa się po całej lagunie, ale przed tym czasem, ludzi jest naprawdę niewiele. Albo inaczej, przestrzeni i miejsc plażowych jest tam tak dużo, że w ogóle to nie przeszkadza. Na Balos także należałoby zabrać ze sobą coś do picia i jedzenia (cały czas polecam pyszną Retzinę!), żeby móc trochę nacieszyć się tym absolutnie niezwykłym miejscem i pobyć tam trochę dłużej. sukienka, okulary: Mango Ciekawych plaży na Zachodniej Krecie, naprawdę nie brakuje. Z wartych odwiedzenia, jest jeszcze chociażby: śliczna Elafonisi – dość mocno turystyczna, ale naprawdę piękna plaża, gdzie przy odrobinie szczęścia i dobrego światła, można zobaczyć różowy piasek. Fajnie jest też zjeść obiad w pobliskiej tavernie Panorama z widokiem na całą lagunę urocza Falassarna – na którą warto pojechać na zachód słońca, bo leży idealnie za zachodnim, dość krótkim wybrzeżu Krety przereklamowane (według mnie) Stavros – gdzie kręcono kultowy film „Grek Zorba” i gdzie za 15 euro można sobie wynająć leżaki, a panie kelnerki donoszą drinki ciekawa Kalathas – o przepięknie żółtym, drobnym piasku i zaskakująco dobrej knajpie po prawej stronie (przepyszna gemista, czyli faszerowane pomidory!) Opcji jest bardzo wiele, tylko żeby urlopowego czasu starczyło! Mam nadzieję, że mój subiektywny ranking najlepszych plaż, pomoże w dokonaniu właściwych wyborów! foto. Wojtek Kosendiak, Oliwia Grela, aparat - Sony Alfa Piaszczyste plaże, czysta woda i szereg atrakcji w pobliżu – aby odnaleźć wymarzone miejsce na wypoczynek, wcale nie trzeba jechać na drugi koniec świata. W naszym kraju znajdziemy wiele fantastycznych plaż, które pozwolą na relaks i odetchnięcie od codzienności. Przedstawiamy subiektywny przewodnik po najpiękniejszych plażach w Polsce. Wiele osób planujących wakacje w Polsce zastanawia się, które z polskich kąpielisk warto wybrać na tegoroczny wypoczynek. Oto kilka miejsc, które spodobają się wszystkim miłośnikom wam listę 10 najpiękniejszych plaż w Polsce. Warto je odwiedzić chociaż raz w 10 najpiękniejszych plaż w Polsce [LISTA]1. ŁebaOdwiedzając plażę w Łebie, można szybko się przekonać, że wyjazd za granicę nie jest konieczny – tutejszy biały, drobniutki piasek przypomina ten z tropikalnego wybrzeża. Główną plażę – szeroką, piaszczystą i w sezonie mocno zatłoczoną – oddziela od miasta pas lasu. Mniejszą popularnością cieszy się plaża po zachodniej stronie. fot. Shutterstock Tym, co wyróżnia Łebę spośród innych uzdrowisk nad Bałtykiem, jest największy w Europie kompleks ruchomych wydm objętych ochroną UNESCO w ramach Słowińskiego Parku Narodowego. Najwyższa z ruchomych wydm – Łącka Góra – liczy aż 42 metry wysokości. 2. ŚwinoujścieTo 40-tysięczne miasto portowe wyróżnia się niezwykłą lokalizacją – leży na 44 wyspach, z których tylko trzy są zamieszkane (Uznam, Wolin i Karsibór). Tym, co przyciąga do Świnoujścia, jest najszersza w Polsce plaża, ciągnąca się na długości 10 km. Ta część polskiego wybrzeża była wielokrotnie nagradzana Błękitną Flagą – wyróżnienie przyznawane kąpieliskom spełniającym najwyższe standardy czystości i bezpieczeństwa. fot. Shutterstock To bardzo dobre miejsce dla rodzin – plaża ma bowiem łagodne, płytkie zejście do morza i najwyższą temperaturę wody nad całym Bałtykiem. Na spragnionych dodatkowych atrakcji czekają także rejsy statkiem, piękna promenada i liczne szlaki DębkiGwarancją udanych wakacji w Dębkach jest plaża – bardzo szeroka i czysta, o drobnym, miękkim piasku i wyróżniająca się niewielką ingerencją człowieka w tamtejszy krajobraz. Ten urokliwy piaszczysty pas otaczają łagodne wydmy. fot. Shutterstock Dodatkowym atutem tej plaży jest łagodne zejście do morza, co docenią szczególnie rodzice z małymi dziećmi. Ci, którzy chcą też aktywnie spędzić czas, mogą do dyspozycji wypożyczalnię sprzętu w Dębkach na turystów czeka malownicze ujście Piaśnicy do morza. Znajduje się ono dokładnie przy wejściu na plażę nr 24. Rzeka ta wypływa z Jeziora Żarnowieckiego i po ok. 7 km wpada do Bałtyku. Tutaj też organizowane są spływy UstkaUstka, nazywana letnią stolicą Polski, jest idealnym miejscem na urlop dla tych, którzy lubią gwarne kurorty nadmorskie. Wypoczywających przyciąga przede wszystkim szeroka plaża z drobnym piaskiem, która z roku na rok staje się coraz większa. Wszystko za sprawą budowy sztucznej rafy, której głównym zadaniem będzie ochrona brzegu morskiego przed niszczycielskim działaniem fal aleją spacerową jest pięknie utrzymana promenada nadmorska. Na miejscu nie brakuje kiosków z pamiątkami, barów, tętniących życiem knajp i smażalni ryb, które pozwoliły zachować Ustce klimat portowego miasteczka. 5. MikoszewoMikoszewo to bardzo dobry wybór dla tych, którzy szukają spokojnego wypoczynku. Tutejsza plaża – szeroka na 50 metrów i długa na 100 metrów – znajduje się bowiem na terenie rezerwatu przyrody – z dala od tętniących życiem barów, sklepików z pamiątkami i innymi atrakcjami turystycznymi. Aby dotrzeć do tego miejsca, trzeba przejść około 2 kilometrów z centrum miejscowości, trasą prowadzącą przez las i w Mikoszewie bywa nazywana „Bursztynowym Wybrzeżem” – wszystko dlatego, że spacerując po tej części wybrzeża, można natknąć się na bursztyny, których jest tutaj zaskakująco Trzęsacz Ta niewielka osada wyróżnia się wyjątkowym położeniem na klifie, co zapewnia piękne widoki – można je podziwiać z okazałej platformy. Znajdzie się też szeroka, piaszczysta plaża idealna na słoneczny wypoczynek. Trzęsacz zasłynął też za sprawą wyjątkowych zabytków. Warto wymienić ruiny gotyckiego kościoła wybudowanego ponad 600 lat temu. fot. Pixabay Obecnie po świątyni pozostała jedynie jedna ściana, znajdująca się na skraju klifu. To swoista wizytówka Trzęsacza. 7. ChałupyO tym miejscu słyszał niemal każdy, chociażby ze słów piosenki Zbigniewa Wodeckiego „Chałupy welcome to”. Ta część polskiego wybrzeża przez długi czas była mekką dla naturystów. Obecnie miejsce to słynie jako raj dla kite- i windsurferów. Płytkie i spokojne wody Zatoki Puckiej stanowią doskonałe miejsce do uprawiania sportów wodnych. Nie zabraknie też miejsc tętniących życiem – szczególnie w okolicy kempingów. Warto dodać, że w Chałupach znajdują się właściwie dwie z najpiękniejszych plaż w Polsce - miasteczko bowiem aż z dwóch stron ma dojście do wody - od północy do Bałtyku, a od południa do zatoki. fot. Shutterstock Ci, którzy chcą po prostu wypocząć na słońcu, też będą zadowoleni - piaszczyste wybrzeże i brak tłumów zdecydowanie pozwolą porządnie odpocząć. 8. JarosławiecJarosławiec zyskał miano "polskiego Dubaju". Wszystko za sprawą sztucznej plaży usypanej na morzu. To miejsce już jest unikatem na skalę europejską. Okazuje się, że oprócz Jarosławca, jeszcze tylko w jednym europejskim kurorcie (w Holandii) jest sztucznie usypana plaża, która potrafi przetrwać sztormy. fot. Shutterstock Początkowo plaża w Jarosławcu liczyła 3 hektary, ale ostatecznie rozrosła się do ponad 5. Dziś stanowi popularne miejsce wypoczynku wśród mieszkańców i turystów. To jednocześnie jedno z najczystszych kąpielisk w Polsce. 9. RewalSzeroka, czysta i malownicza plaża jest wizytówką tej niewielkiej miejscowości. „Polska riwiera” – tak mówi się o tym miejscu. I chociaż Rewal z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów, nie brakuje tutaj miejsca dla plażowiczów. fot. Pixabay Oprócz tego okolica obfituje w różne atrakcje turystyczne. W Rewalu można przejechać się Nadmorską Koleją Wąskotorową. W niewielkiej odległości znajduje się również miejscowość Trzęsacz ze słynnymi ruinami kościoła na KołobrzegKołobrzeg znany jest przede wszystkim jako „polska stolica SPA”. Nic dziwnego biorąc pod uwagę fakt, że w mieście znajdują się aż 24 zakłady uzdrowiskowe. Ale to nie wszystko. Urlopowiczów przyciąga plaża, która została wyróżniona Błękitną Flagą. fot. Shutterstock Najbardziej malowniczy odcinek znajdziemy po zachodniej stronie ujścia rzeki Parsęty, w kierunku Grzybowa. Można się też przespacerować się urokliwą starówką i wybrać na znaną latarnię morską, z której roztaczają się widoki na port oraz względu na to, którą z tych plaż wybierzecie na wakacje i wypoczynek, gwarantujemy, że świetnie spędzicie czas. Najpiękniejsze plaże w Polsce bowiem oferują przede wszystkim sporo miejsca, biały, drobny piasek, a także dostęp do urokliwego Bałtyku. Każdy znajdzie tutaj także miejsca do zwiedzania lub aktywności dla siebie.